Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: "Przebudzenie o północy" Lara Adrian



Autor: Lara Adrian
Tytuł: "Przebudzenie o północy"
Tytuł oryginału: "Midnight Awakening"
Seria: Rasa Środka Nocy
Tom: 3
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: październik 2010
Liczba stron: 304

Postanowiłam napisać dziś recenzję czegoś lżejszego. Ponieważ wczoraj mój wzrok padł na kolejny tom Rasy Środka Nocy zdałam sobie sprawę, że do tej pory napisałam tutaj tylko o dwóch pierwszych częściach serii. Pora więc to nadrobić :)

Trzeci tom cyklu to historia najmroczniejszego i najbardziej okrutnego z wojowników - Tegana. W poprzednich częściach poznaliśmy go jako zimnego jak lód outsidera. Pięćset lat temu Tegan stracił swoją Dawczynię Życia, ale okoliczności tego wydarzenia pozostawały niejasne. Od tamtej pory wojownik zamknął się w sobie i wszystkich odtrącił, a przywódca Zakonu, Lucan, stał się jego śmiertelnym wrogiem.

Pewnej nocy, pomagając Dantemu, Tegan spotyka Elizę - wdowę z bostońskiej Mrocznej Przystani. Być może  to spotkanie nic by nie zmieniło, gdyby wojownik nie zobaczył Elizy kilka miesięcy później, na zwykłej bostońskiej ulicy. Kiedy Tegan odkrywa, czym obecnie zajmuje się Dawczyni, uważa to za szaleństwo, ale jednocześnie budzi się w nim podziw dla tej z pozoru kruchej kobiety. Próbując o niej zapomnieć i odciąć się od dziwnych uczuć, które zaczynają nim targać, zachowuje się wobec niej opryskliwie i stara się ją do siebie zrazić. Ale Eliza ma charakterek i "popisy" Tegana nie robią na niej wrażenia.

Gnana pragnieniem zemsty i pełna bólu po stracie rodziny Dawczyni Życia i wyobcowany wojownik, który pod warstwą lodu ukrywa dawną, ale wciąż niezagojoną ranę zawierają przymierze, które popchnie ich w krainę dawno zapomnianych uczuć i zmieni ich życie na zawsze.

Poza historią głównych bohaterów rozwija się wątek dotyczący Marka, wroga Zakonu. Okazuje się, że to nie karmazyn był największym zagrożeniem dla Rasy. W mrocznym miejscu, o którego istnieniu już zapomniano, kryje się coś znacznie gorszego.

"Przebudzenie o północy" czyta się szybko i lekko, tak jak poprzednie tomy cyklu. Oczywiście główny wątek pozostaje taki sam i opiera się głównie na relacji Elizy i Tegana, rozpędu nabierają za to wątki poboczne. Z pewnością podoba mi się Eliza - jak do tej pory to najlepiej wykreowana kobieca postać serii. Nie daje się zakrzyczeć nawet Teganowi, choć jego mordercze spojrzenie potrafi sparaliżować ze strachu każdego. Sam Tegan okazał się zgoła inny niż się spodziewałam. Wydarzenia sprzed pięciuset lat odcisnęły na nim ogromne piętno i zamroziły jego serce na wiele wieków. Dopiero upór Elizy potrafił stopić ten lód i ukazać bardziej ludzką stronę wojownika. Namiętnych scen nie brakuje, ale nie dominują całej fabuły i są raczej dodatkiem do rodzącego się związku głównych bohaterów.

Książkę polecam miłośniczkom romansów paranormalnych w mocniejszym wydaniu i wszystkim szukającym lekkiej, niewymagającej skupienia lektury.


Rasa Środka Nocy na Po prostu książki:
3. "Przebudzenie o północy"

Komentarze

  1. Kiedyś miałam okazję zapoznać się z pierwszym tomem tej serii, ale zupełnie nie przypadł mi do gustu, dlatego raczej nie zamierzam kontynuować przygody z tym cyklem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zapoznać się z poprzednimi tomami :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Grim. Pieczęć Ognia" Gesa Schwartz

Autor: Gesa Schwartz Tytuł: "Grim. Pieczęć Ognia" Tytuł oryginału: "Grim. Das Siegel des Feuers" Cykl: Grim Tom: 1 Wydawnictwo: Jaguar Data wydania: maj 2013 Liczba stron: 632

Recenzja: "Płomień Crossa" Sylvia Day

Autor:  Sylvia Day Tytuł:  "Płomień Crossa" Tytuł oryginału:  "Reflected in You" Cykl:  Crossfire Tom:  2 Wydawnictwo:  Wielka Litera Data wydania:  luty 2013 Liczba stron:  378 Trylogia Crossfire (w polskim przekładzie Dotyk Crossa) nie budzi aż tak skrajnych emocji jak Pięćdziesiąt Odcieni, choć często obie pozycje są do siebie porównywane. Ale po przeczytaniu drugiego tomu muszę stwierdzić, że E L James przy Sylvii Day wypada dość blado. Eva i Gideon próbują stworzyć udany związek na przekór własnym, zadawnionym ranom. Zderzenie dwóch zaborczych osobowości wiele ich kosztuje, ale postanawiają walczyć o siebie nawzajem. Powoli wszystko zaczyna się układać, choć żadne z nich nie przywykło do kompromisów. Gideon stopniowo pokazuje swoje łagodniejsze oblicze, a Eva stara się okiełznać chorobliwą zazdrość. Ich relacja zdaje się zmierzać w dobrym kierunku, aż nagle wszystko zaczyna się walić. Gideon ma coraz więce...

Recenzja: "Edukacja Kopciuszka" Gina L. Maxwell

Autor: Gina L. Maxwell Tytuł: "Edukacja Kopciuszka" Tytuł oryginału: "Seducing Cinderella" Wydawnictwo: Amber Data wydania: grudzień 2012 Liczba stron: 256 W porze jesienno - zimowej częściej sięgam po typowo kobiecą literaturę. Ta skłonność zaprowadziła mnie ostatnio w kierunku "Edukacji Kopciuszka". Wahałam się, bo czuję już przesyt literaturą erotyczną, a tu na okładce wprost "krzyczy" porównanie do "Pięćdziesięciu twarzy Greya". O dziwo, okazało się, że zupełnie bez powodu. Lucie Miller jest świetną fizjoterapeutką, od lat podkochującą się w ortopedzie, który widzi w niej wyłącznie szarą myszkę. Pewnego dnia do drzwi jej gabinetu puka Reid Andrews, mistrz MMA, zmagający się z poważną kontuzją. I, jak się okazuje, najlepszy przyjaciel jej brata. Nieoczekiwane spotkanie po latach w obojgu budzi entuzjazm. Reid w ciągu dwóch miesięcy musi wrócić do formy, żeby stoczyć swoją najważniejszą walkę. Proponuj...