Przejdź do głównej zawartości

Milczenie, które miało cenę. The Sweetest Oblivion — Danielle Lori

The Sweetest Oblivion Danielle Lori recenzja

Mitologia pełna jest kobiet, które nauczyły się milczeć.

Persefona, córka Demeter, piękna i łagodna — której imię przez wieki wymawiano z czułością, jakby bycie miłą było jej największą zaletą. Psyche, która dostała wszystko czego mogła chcieć pod jednym warunkiem: że nie będzie patrzeć. Że nie będzie pytać. Że przyjmie miłość w ciemności i nie będzie żądać światła. Ariadna, która dała Tezeuszowi nić i uratowała mu życie — i za to dostała porzucenie na wyspie, bo kiedy przestała być użyteczna, przestała być kimkolwiek.

Wszystkie żyły w ramach, które ktoś inny dla nich zbudował. Wszystkie zapłaciły cenę. Albo za to, że były sobą, albo za to, że nie były sobą wystarczająco długo.

Elena Abelli płaci tę samą cenę. Tylko w innej epoce. W innym domu. W innym piekle.

Córka mafijnej rodziny, ułożona, cicha, zawsze we właściwym miejscu o właściwej porze z właściwym wyrazem twarzy. Słodka Elena. Idealna Elena. Eleny nikt nigdy nie pytał, czy ma własne zdanie — bo po co, skoro tak ładnie gra rolę, którą dla niej napisano. Przez całe życie była pionkiem w cudzej układance i nauczyła się tego tak dobrze, że sama zaczęła wierzyć, że nie ma nic poza tym.

To, co zrobiła z tym materiałem Danielle Lori, jest według mnie najciekawszą rzeczą w tej książce.

Bo Elena nie odzyskuje głosu w wielkim geście. Nie w scenie konfrontacji, nie w momencie buntu, który wszyscy zauważają. Odzyskuje go stopniowo, prawie niezauważalnie — i tylko przy jednej osobie. Przy człowieku, przy którym powinna milczeć najbardziej.

Nico nie jest typem, którego można zaskoczyć. Widział zbyt wiele, żeby dać się złapać na pozory. Ale Elena-pozór jest tak dobrze skonstruowana, że na początku i on jej ulega. Widzi słodką Abelli. Siostrę narzeczonej, element transakcji. Widzi dokładnie to, co Elena od zawsze pokazuje światu.

A potem coś się przesuwa.

I tu jest serce tej książki — ten moment kiedy Elena przestaje pilnować maski. Kiedy z jej ust wychodzi coś nieprzewidzianego: cięta riposta, błyskotliwa obserwacja, humor, który zupełnie nie pasuje do wizerunku, który przez lata budowała. Zainteresowania, których nikt nie podejrzewał. Inteligencja, której nie było gdzie pokazać, bo nikt nie dawał jej przestrzeni. Nie dlatego że jej nie miała. Dlatego, że nauczyła się ją chować.

I właśnie to rozbija Nico bardziej niż cokolwiek innego.

Nie zakochuje się w słodkiej Abelli — bo słodka Abelli jest konstruktem, wydmuszką, rolą odgrywaną dla innych. Zakochuje się w tej Elenie, której nikt inny nie widział. W kobiecie z ciętym językiem i własnym zdaniem, która przez lata siedziała cicho przy stole i myślała rzeczy, których nikomu nie mówiła. To jest uderzające. Że to właśnie on, ten człowiek, z którym nic nie powinno być możliwe, staje się jedyną osobą wobec której Elena może być prawdziwa.

I tu Lori robi coś rzadkiego w tym gatunku: pokazuje że Nico tego potrzebuje równie mocno co Elena. Nie był przygotowany na kogoś takiego. Jego życie miało swoje reguły, swoje oczekiwania, swoją logikę. I Elena w tej logice nie powinna się mieścić. A jednak.

Właśnie to powolne, niemal niechciane odkrycie — że ta kobieta jest dokładnie tym, czego mu brakowało, choć nigdy nie wiedział, że czegokolwiek mu brakuje — sprawia, że napięcie między nimi jest tak elektryzujące. Nie bierze się z dramatycznych scen. Bierze się z niedopowiedzeń, z każdego słowa, które pada i każdego, które nie pada, z przestrzeni między nimi, która zmniejsza się o milimetr w każdym rozdziale.

The Sweetest Oblivion nie jest doskonałą książką — pierwsze kilkadziesiąt stron buduje się powoli i wymaga cierpliwości. Ale jest czymś, o czym mafia romance rzadko potrafi powiedzieć: jest historią o kobiecie która nie musiała się zmieniać. Która musiała tylko pozwolić sobie być tą, którą już była.

I to zostaje ze mną długo po ostatniej stronie.

Mitologia pełna jest kobiet które milczały za długo. Elena Abelli jest odpowiedzią na pytanie: co się dzieje, kiedy jedna z nich w końcu przestaje.


Danielle Lori
The Sweetest Oblivion
Made #1
Przełożyła: Izabela Wilczyńska
Wydawnictwo NieZwykłe Zagraniczne, 2020


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja: "Grim. Pieczęć Ognia" Gesa Schwartz

Autor: Gesa Schwartz Tytuł: "Grim. Pieczęć Ognia" Tytuł oryginału: "Grim. Das Siegel des Feuers" Cykl: Grim Tom: 1 Wydawnictwo: Jaguar Data wydania: maj 2013 Liczba stron: 632

Recenzja: "Płomień Crossa" Sylvia Day

Autor:  Sylvia Day Tytuł:  "Płomień Crossa" Tytuł oryginału:  "Reflected in You" Cykl:  Crossfire Tom:  2 Wydawnictwo:  Wielka Litera Data wydania:  luty 2013 Liczba stron:  378 Trylogia Crossfire (w polskim przekładzie Dotyk Crossa) nie budzi aż tak skrajnych emocji jak Pięćdziesiąt Odcieni, choć często obie pozycje są do siebie porównywane. Ale po przeczytaniu drugiego tomu muszę stwierdzić, że E L James przy Sylvii Day wypada dość blado. Eva i Gideon próbują stworzyć udany związek na przekór własnym, zadawnionym ranom. Zderzenie dwóch zaborczych osobowości wiele ich kosztuje, ale postanawiają walczyć o siebie nawzajem. Powoli wszystko zaczyna się układać, choć żadne z nich nie przywykło do kompromisów. Gideon stopniowo pokazuje swoje łagodniejsze oblicze, a Eva stara się okiełznać chorobliwą zazdrość. Ich relacja zdaje się zmierzać w dobrym kierunku, aż nagle wszystko zaczyna się walić. Gideon ma coraz więce...

Recenzja: "Edukacja Kopciuszka" Gina L. Maxwell

Autor: Gina L. Maxwell Tytuł: "Edukacja Kopciuszka" Tytuł oryginału: "Seducing Cinderella" Wydawnictwo: Amber Data wydania: grudzień 2012 Liczba stron: 256 W porze jesienno - zimowej częściej sięgam po typowo kobiecą literaturę. Ta skłonność zaprowadziła mnie ostatnio w kierunku "Edukacji Kopciuszka". Wahałam się, bo czuję już przesyt literaturą erotyczną, a tu na okładce wprost "krzyczy" porównanie do "Pięćdziesięciu twarzy Greya". O dziwo, okazało się, że zupełnie bez powodu. Lucie Miller jest świetną fizjoterapeutką, od lat podkochującą się w ortopedzie, który widzi w niej wyłącznie szarą myszkę. Pewnego dnia do drzwi jej gabinetu puka Reid Andrews, mistrz MMA, zmagający się z poważną kontuzją. I, jak się okazuje, najlepszy przyjaciel jej brata. Nieoczekiwane spotkanie po latach w obojgu budzi entuzjazm. Reid w ciągu dwóch miesięcy musi wrócić do formy, żeby stoczyć swoją najważniejszą walkę. Proponuj...